domek Berliner w Berlinie - wycieczka

foto główne berliner w berlinie - wycieczka
Czwartek, godz. 22.00 zaczynamy
Dworzec autobusowy Katowice - za pół godziny odjazd. Powoli schodzą się uczestnicy naszej wycieczki. Wszyscy zaczynamy dziś naszą wielką przygodę!!

Żegnamy siez rodzicami, wchodzimy do zielonego flixbusa i jedziemy.. Ruszamy na podbój stolicy!
Po 7 godzinach docieramy na ZOB - Zentraler Omnibusbahnhof w Berlinie.
W gąszczu tablic, drogowskazów i znaków odnajdujemy duże U jak U-bahn i tym środkiem transportu dojeżdżamy pod Bramę Brandenburską.
Ale fajne uczucie: my i brama - nie ma tłumów, można spokojnie robić zdjecie. Warto było tu dotrzeć o 7.00 rano :))
 
To dopiero pierwszy punkt wycieczki, a przed nami jeszcze dużo, dużo więcej!

Pieszo kierujemy się w stronę Potsdamer Platz mijając Pomnik Pamięci Pomordowanych Żydów, przypominający las betonowych słupów. Zatrzymujemy się na krótko, a potem 
dalej, pod nowoczesnym dachem Sony Center na Potsdamer Platz, w Starbucksie przychodzi czas na sprawdzenie naszych językowych umiejętności.
Każdy zamawia coś dla siebie. Chwila oddechu, ale czas nas nagli, bo kolejny punkt programu nie może czekać.

Pochłonięci pięknem i wielkością miasta, trudno nam zrozumieć historię Berlina, który do 1989 roku podzielony był murem. Skupiamy się na poszukiwaniu śladów muru i innych symboli z okresu Zimnej Wojny. Tuż obok Potsdamer Platz odnajdujemy dawną wieżyczkę strażniczą. Na Checkpoint Charlie opuszczamy dawny sektor Amerykański, a w Mauerpark na Bernauer Strasse oglądamy pozostałości muru Berlińskiego oraz wystawy poświęcone tej tematyce.

Zgłębiając historię Berlina cofamy się również do XIX wieku, kiedy to na Gendarmenmarkt stacjonowała cesarska żandarmeria i budowano katedrę francuską i niemiecką.
Tuż obok na Bebelplatz oglądamy pustą bibliotekę, która przypomina nam o roku 1933,  kiedy w tym miejscu naziści spalili wszystkie książki.

Czymże byłoby zwiedzanie Berlina bez Fernsehturm – wieży telewizyjnej. Docieramy tam tramwajem, metrem, piechotą. Chwila odpoczynku, lody w  pobliskim Netto (dużo i tanio), a następnie godzinny spacer przez centrum w stronę Reichstagu. Po drodze mijamy Berlińską Katedrę i wyspę Muzeów, podążając cały czas wzdłuż Szprewy.

Zmęczeni docieramy do Parlamentu i po drobiazgowej kontroli zostajemy wpuszczeni do środka. Jeszcze tylko wjazd windą dzieli nas od kopuły, z której można zobaczyć całe miasto. Odbieramy audiobook’a i wspinamy się na górę. Panorama Berlina robi na nas niesamowite wrażenie. Kątem oka dostrzegamy autobus nr 100, do którego zaraz będziemy wsiadać i kierować się w strone Kudamm i Gedachtniskirche. To pozostawiony kościół -ruina w centrum miasta, która krzyczy „nigdy więcej wojny”.

Tuż obok, na placu pod kościoem zauważamy grubą, ciągłą linię. W taki sposób upamiętniono miejsce, w którym ciężarówka wjechała w radosny tłum ludzi świętujący na Kiermaszu Bożonarodzeniowym. Wszyscy dobrze pamiętamy to tragiczne wydarzenie..

Kierunek Europa Center, dawne centrum Berlina Zachodniego , kolejna porcja lodów, pamiątki i oczywiście niezwykle skomplikowany zegar wodny. 
Poniewaz zostało nam trochę wolnego czasu Maciek proponuje rozszerzyć nasz program o zamek Charlottenburg. Wszyscy coraz lepiej orientują się już w połączeniach środkami komunikacji miejskiej, więc dotarcie do zamku nie stanowi większego problemu. Tylko te nogi........ Czy one jeszcze dojdą? :))

Jest zamek, hurra, doszliśmy!!!!!!!!!!!!!!!

Potem już tylko ZOB i powrót do domu, jesteśmy zmęczeni, ale radośni.
To była wspaniała wyprawa, poznaliśmy mnóstwo interesujących miejsc w Berlinie, poczuliśmy atmosferę tego miasta, nauczyliśmy się poruszać  po nim środkami komunikacji miejsciej i mogliśmy sprawdzić swoje językowe umiejętności.
 
Zuzio, Wiktorio, Maćku, Gosiu!!!, byliście wspaniali!!!
Dziękuje Wam za:wytrwałość, entuzjazm, zainteresowanie, ciekawość świata, kulturę i bardzo dorosłe podejście do naszej wycieczki :))

Kolejne wycieczki w przygotowaniu, z taką ekipą mogę jeździć!:)